 
|


Uspokojenie wziewne podtlenkiem azotu
GAZ ROZWESELAJĄCY
(podtlenek azotu) jest bardzo bezpieczny i nieszkodliwy.
Stosowany jest w medycynie i stomatologii od dawna. Metoda
nie jest jeszcze znana w Polsce, dlatego zapewne wcześniej
nic nie słyszałeś o gazie rozweselającym. Uspokojenie
wziewne podtlenkiem azotu jest szczególnie przydatne dla
dzieci i dorosłych odczuwających silny strach przed
leczeniem stomatologicznym lub przed zastrzykiem
(znieczuleniem)
USPOKOJENIE uzyskuje się wdychając gaz rozweselający za
pomocą maseczki zakładanej na nos. Odczuwa się wtedy bardzo
przyjemne oszołomienie. Przyjemność przebywania w tym stanie
powoduje to, że nie odczuwa się ani strachu ani lęku. Bardzo często
pacjenci (tylko dzieci i młodzież) zaczynają śnić. Sny są również
bardzo przyjemne i związane z reguły z pływaniem, lataniem
lub dryfowaniem w wodzie, w powietrzu, w chmurach lub w kosmosie.

Gaz rozweselający, oprócz wyraźnej poprawy samopoczucia, wykazuje
także działanie znieczulające, dzięki czemu małe plomby mogą zostać
wykonane bez znieczulenia, tylko w czasie działania gazu
rozweselającego. Korzyści z zastosowania gazu rozweselającego
najbardziej widoczne są w przypadku leczenia właśnie dzieci. Jeśli
chcesz dowiedzieć się czegoś więcej o uspokojeniu wziewnym znajdź
oddzielną broszurę na ten temat w poczekalni lub zapytaj
rejestratorkę.
Każdy może być
leczony bez lęku i bólu!
Zapraszam do zapoznania się metodą sedacji wziewnej za pomocą
mieszaniny gazów podtlenku azotu i tlenu. Jest to bardzo przyjazna i
bezpieczna metoda walki z lękiem i bólem. Znajduje zastosowanie w
stomatologii oraz w różnych innych dziedzinach medycyny (np.
Laryngologia, ginekologia, itp.).
Sedacja wziewna jest mało znana, głównie z tego powodu, że pojawiła
się ona w Polsce dopiero w 1995 roku. Niewątpliwie też w porównaniu
do dawnych czasów Polski Ludowej zmieniło się podejście lekarzy
dentystów do pacjenta na bardziej przyjazne, z dużą dozą empatii.
Zmieniły się również standardy leczenia. Kiedyś normą było leczenie
bez znieczulenia, teraz standardem jest leczenie w znieczuleniu.
Gabinety, które wyposażone są w sedację wziewną na pewno kładą
nacisk, nie tylko na jakość leczenia, ale również na bezbolesność
leczenia.
Co to jest sedacja
wziewna?
Sedację podtlenkiem azotu można określić jako stan fizycznego
odprężenia, przyjemnego oszołomienia oraz oddzielenia od
rzeczywistości, uzyskany w czasie wdychania mieszaniny podtlenku
azotu i tlenu oraz pod wpływem sugestii hipnotycznych przy
jednoczesnym zachowaniu u pacjenta podstawowych odruchów i
świadomości. Pacjent otrzymuje zawsze dużą ilość tlenu (około 60%).
Podtlenek azotu nie jest podawany samodzielnie w dawce 100%, ani też
w dawce ustalonej (np. 66% N2O i 33% O2). Dawkę dostosowuje się do
reakcji pacjenta. Szczegóły w opisie metody.
Wskazania do zastosowania sedacji wziewnej N2O/O2.
- Sytuacje kliniczne, w których zastosowanie sedacji przynosi
najlepsze rezultaty.
- Silny lęk przed jakimkolwiek leczeniem.
- Silny lęk przed ukłuciem zarówno u dzieci jak i u dorosłych.
- Silny odruch wymiotny.
- Nadpobudliwość nerwowa.
- Długie, monotonne lub szczególnie nieprzyjemne zabiegi
chirurgiczne, protetyczne, wyciski szczęki u osób z silnym -
odruchem wymiotnym.
- Usuwanie złogów nazębnych.
- Otwieranie zęba ze zgorzelinowym rozpadem miazgi
- Opracowywanie próchnicy początkowej.
Stany chorobowe, w których wskazane jest użycie sedacji wziewnej
jako metody z wyboru:
- Astma - N2O nie powoduje podrażnienia układu oddechowego.
Zmniejszenie stresu wpływa na obniżenie ryzyka ataku. W mieszance
oddechowej podawanej pacjentowi znajduje się ok. 60% tlenu. Poprawia
to sprawność oddychania i samopoczucie pacjenta.
- Padaczka - zmniejszenie stresu wpływa na zmniejszenie ryzyka
ataku.
-
Choroby serca - brak wyraźnego wpływu N2O na układ
sercowo-naczyniowy.
- Pacjent otrzymuje zwiększone stężenie tlenu (ok. 60%). Wskazania
pulsoksymetru pokazują wtedy ok. 100%. Więcej tlenu dociera do
naczyń wieńcowych. Ponadto nie zwiększa się zapotrzebowanie na tlen
z powodu braku stresu.
- Nadciśnienie krwi - Brak wpływu N2O na układ naczyniowy.
Zmniejszenie lęku i stresu zabezpiecza przed nieoczekiwanym wzrostem
ciśnienia krwi w czasie zabiegu.
- Hemofilia - dzięki użyciu N2O można w pewnych przypadkach uniknąć
konieczności wykonywania ukłucia igłą.
Przeciwwskazania stosowania sedacji N2O/O2.
- Przeziębienie, przerost migdałków gardłowych - niedrożności
górnych dróg oddechowych.
- I trymestr ciąży.
- Choroby psychiczne.
- Stwardnienie rozsiane, porfiria, miastenia gravis.
- Roztrzenie oskrzelowe, rozedma płuc.
- Alkoholizm.
- Brak współpracy pacjenta.
Zachowanie się pacjenta w czasie sedacji
Podział I okresu znieczulenia na 3 fazy sedacji. Zachowanie się
pacjenta w czasie sedacji. Faza 1
- umiarkowanego uspokojenia oraz słabego znieczulenia (5-25% N2O).
Pacjent może odczuwać bardzo słabe mrowienie palców, policzków,
języka, pleców, głowy lub klatki piersiowej. Wyraźnie zauważalne
jest odprężenie i uspokojenie się pacjenta, podniesienie progu bólu
oraz zmniejszenie strachu i napięcia nerwowego. Pacjent szybko i
sprawnie reaguje na polecenia i odpowiada na pytania. Zmysły dotyku,
słuchu oraz wzroku mogą być osłabione. Źrenice prawidłowo reagują na
światło. Faza 2 - dysocjacji i
częściowego znieczulenia (20-55% N2O) Pojawia się zjawisko
dysocjacji - jest jednym z głównych elementów ułatwiających
wykonanie zabiegu. Dysocjacja jest niezwykłym stanem, który objawia
się jako mniej lub bardziej głębokie oddzielenie się świadomości
pacjenta od otaczającej go rzeczywistości. Pacjenci zdają sobie
sprawę z miejsca, w jakim się znajdują i czynności wykonywanych
przez lekarza stomatologa, ale wszystko wydaje im się bardzo
odległe. Nie mają oni ochoty na przeciwstawianie się czemukolwiek,
tym bardziej, że przebywanie w stanie uspokojenia jest bardzo
przyjemne. Zaawansowane stany dysocjacji powodują powstanie bardzo
plastycznych halucynacji, przypominających marzenia senne. Dlatego
też pacjenci są wtedy spokojni i odprężeni psychicznie. Uczucie
mrowienia różnych części ciała nasila się. (Bardzo charakterystyczny
objaw dla fazy 2.) Częstość zamykania powiek zmniejsza się. Kontakt
słowny jest wciąż utrzymany. Odpowiedzi na pytania mogą pojawiać się
z opóźnieniem lub bez związku z pytaniem. Pojawiają się marzenia senne - dotyczy to szczególnie dzieci. Dorośli nie tracą tak łatwo
kontroli nad swoim stanem. Wskazane jest sugerowanie treści tych
snów.
Uczucie pływania, latania lub dryfowania w wodzie, powietrzu,
chmurach lub kosmosie. (Bardzo charakterystyczny objaw dla fazy 2.)
Oznacza, że można zakończyć dalsze zwiększanie stężenia i pozostawić
N2O na uzyskanym poziomie.
Częściowa amnezja - pacjent nie pamięta tego, co działo się w
gabinecie. Pamięta jedynie sen, którego treść może opowiedzieć tuż
po zabiegu. Pacjent może również odczuwać stan podobny do upojenia
alkoholowego.
Następuje wyraźne osłabienie wrażliwości na ból, np. na nakłucie
igłą.
Fizyczne odprężenie charakteryzuje się rozluźnieniem mięśniowym,
objawiającym się swobodnym ułożeniem kończyn górnych i dolnych.
Najważniejszym objawem, determinującym utrzymanie pacjenta w fazie
dysocjacji jest szerokie otwarcie ust na życzenie lekarza
stomatologa (objaw Langa). Świadczy to o zachowaniu świadomości u
pacjenta.
Odruch kaszlowy w pełni sprawny.
Faza 3 - całkowitej bezbolesności (50-70% N2O) Charakteryzuje
się znacznym pogłębieniem wyżej opisanych objawów. Często występuje
całkowita amnezja. Odruch kaszlowy zostaje nieznacznie osłabiony.
Objaw otwarcia ust na życzenie jest wciąż podstawowym kontrolowanym
objawem.
Skuteczność sedacji
wziewnej - zależna jest od kilku czynników. Są nimi:
Doświadczenie lekarza - im większe doświadczenie, tym więcej
pacjentów udaje się mu skutecznie uspokoić. Podatność pacjenta na
podtlenek azotu - około 10% pacjentów jest niewrażliwa na działanie
gazu rozweselającego. Wcześniejsze doświadczenia pacjenta - im
większy doznany wcześniej uraz, tym trudniej jest uspokoić pacjenta.
Czasami jest to niemożliwe i pacjenta należy skierować na zabieg w
znieczuleniu ogólnym. Wiek pacjenta - im młodsze dziecko, tym
trudniej poddać sedacji ze względu na brak współpracy. Konstrukcja
psychofizyczna pacjenta - pacjenci (zwłaszcza dzieci) obawiający się
wszelkich czynności wykonywanych przez dentystę często nie zgadzają
się na stosowanie również sedacji wziewnej. Płeć - kobiety rzadziej
zgadzają się na sedację wziewną, obawiając się utraty kontroli nad
sobą. Średnia skuteczność sedacji wziewnej, tzn. udanej sedacji, u
pacjentów, którzy zgodzą się na jej zastosowanie - to ok. 80%.
Sedacja wziewna N2O/O2 w leczeniu stomatologicznym dzieci
"trudnych". autor: lek.dent. Jolanta Pawlikowska-Kowalska
Dziecko jest jednym z najtrudniejszych pacjentów w każdym gabinecie,
nie tylko stomatologicznym. Na czym polega trudność w leczeniu
dzieci? Podstawowym ograniczeniem jest głównie brak tolerancji
dziecka na stres i ból. Stres wywołują przede wszystkim czynności
dziecku nieznane oraz te, które niestety znane są już jako bolesne.
Z tymi pierwszymi dość łatwo sobie poradzić. Te drugie stanowią
poważny problem. Tolerancja większości dzieci na ból jest
praktycznie równa zeru. Są oczywiście tak zwane dzieci grzeczne,
wytrzymujące nawet ból leczenia żywej miazgi. Dzieci można
oczywiście przyzwyczajać do wizyt, wykonywać mało bolesne czynności
profilaktycznej przeglądy, ale wreszcie kiedyś trzeba przejść do
sedna sprawy, czyli do leczenia. Wiadomo, że jest ono bolesne. No i
tu zaczynają się problemy. Tak naprawdę największa trudność w
leczeniu dziecka polega na wyborze takiej metody postępowania z
małym pacjentem, aby pozbawić go stresu i jakichkolwiek odczuć
bólowych. Jak to uzyskać? Jak nie utracić zaufania dziecka? Każdy
radzi sobie z tym problemem jak może. Lekarze stomatolodzy wyrabiają
sobie własne metody postępowania. W Polsce ciągle zbyt mało znanych
jest metod bezstresowego leczenia dzieci, np. premedykacja doustnymi
środkami uspokajającymi. Wśród Polskich stomatologów najbardziej
popularną metodą leczenia trudnych dzieci jest przytrzymanie dziecka
i włożenie metalowego palca między zęby. Tymczasem lekarze w USA
oraz wielu krajach zachodnich mają do dyspozycji strzykawki
bezigłowe, strzykawki typu Cito-Ject, Paro-Ject, strzykawki Wand
oraz sedację N2O/O2. Podstawową zasadą sukcesu w leczeniu dzieci
jest wykorzystanie wielu metod w różnych kombinacjach. Doświadczenie
lekarza stomatologa pozwala na odpowiedni dobór metod. Bardzo często
pomimo zastosowania wszystkich znanych sposobów zabieg kończy się
niepowodzeniem ze względu na ogromny strach dzieci przed
zastrzykiem. Brak znieczulenia praktycznie kończy wizytę. Nawet
wykonanie znieczulenia nie gwarantuje powodzenia zabiegu. Dzieci
bardzo nie lubią uczucia odrętwienia znieczulonych tkanek,
odbierając je jako ból. Strach dziecka przed czynnościami, które
kiedyś były dla niego bolesne, jest silniejszy niż zaufanie do
lekarza i często niemożliwy do pokonania. Wielu lekarzy woli więc
wykonać zabieg bez znieczulenia, z zaskoczenia.
Aby możliwe byłoby wykonanie zabiegu, należy postępować tak, żeby
jak najmniej stresować dziecko. Jedną z najlepszych metod opanowania
stresu jest sedacja wziewna za pomocą N2O. Bardzo dobrze sprawdza
się połączenie sedacji wziewnej z innymi metodami walki z bólem. Za
pomocą sedacji wziewnej uzyskuje się ograniczenie świadomości
pacjenta oraz częściowe zniesienie czucia bólu. Cały czas jest
utrzymywany kontakt z dzieckiem - jest to bardzo ważne z punktu
widzenia bezpieczeństwa małego pacjenta. Bardzo łatwo można sterować
dawką podtlenku azotu, pogłębiając lub spłycając głębokość sedacji w
razie potrzeby. N2O skutecznie zmniejsza lęk pacjenta. Pod wpływem
gazu staje się on spokojny, bezwolny, zobojętniały na otaczającą go
rzeczywistość. Dzieci wykazują ponadto niezwykłą skłonność do marzeń
sennych. Śnią o pływaniu w wodzie, lataniu samolotem, balonem,
rakietą kosmiczną, tańczą na balu z Kopciuszkiem, kręcą się na
karuzeli.
Przed rozpoczęciem zabiegu dokonujemy wstępnej kwalifikacji dziecka,
przede wszystkim ze względu na wiek. Sedacja wziewna bardzo rzadko
udaje się u dzieci poniżej 3 roku życia ze względu na brak
kooperacji. Bardzo ważną informacją jest to, czy dziecko było już
leczone "na siłę", gdyż u pewnej grupy dzieci dochodzi wtedy do tak
silnego urazu psychicznego, że dalsze leczenie stomatologiczne
możliwe jest tylko w znieczuleniu ogólnym.
Należy przeprowadzić szczegółowy wywiad z rodzicami dotyczący stanu
zdrowia dziecka. Bardzo ważne jest zapytanie o spożywane posiłki.
Dziecko nie powinno jeść co najmniej 2 godziny przed zabiegiem. Po
uzyskaniu pisemnej zgody na zabieg przystępujemy do zapoznania
małego pacjenta z aparaturą do podawania N2O. Nie zawsze można
uzyskać zgodę dziecka na założenie maseczki na nos. Co prawda są one
pachnące oraz mają naklejkę z dinozaurem jako nagrodą, ale nie
zawsze to wystarcza. Zabieg należy przełożyć wtedy na następną
wizytę. Można dać dziecku maseczkę do domu. Często proces
zapoznawania się z sedacja wziewna musi być długi, rozłożony na
kilka wizyt. Poświęcając więcej czasu na przekonanie trudnego
pacjenta do zastosowania gazu rozweselającego możemy być pewni, że
nam się to opłaci.
Nie trzeba już wtedy przechodzić całego procesu zapoznawania dziecka
z poszczególnymi etapami zabiegu leczenia zęba. Dzieci pod
działaniem mieszaniny N2O/O2, mają ograniczoną świadomość
przebywania w gabinecie (w fazie dysocjacji większość dzieci śni),
obojętnieją na czynności wykonywane przez lekarza. Trzeba jednak
przyznać, że dzieci po głębokim urazie psychicznym na skutek
leczenia "na siłę," nie ulegają tak łatwo działaniu podtlenku azotu.
Bardzo często w dalszym ciągu, pomimo oszołomienia, kontrolują
sytuację i nie wykazują żadnej chęci do współpracy i skwapliwie
pilnują momentu, kiedy lekarz sięgnie po "maszynę do borowania".
Zabieg należy wtedy przerwać i ponowić próbę na następnej wizycie,
gdy wzrośnie zaufanie dziecka do lekarza. Jeżeli kolejne wizyty nie
przynoszą poprawy, niestety dziecko należy skierować na zabieg w
znieczuleniu ogólnym. Trzeba to szczególnie podkreślić, że
najlepszym pacjentem do sedacji gazem rozweselającym jest pacjent
pierwszorazowy. Dla dzieci, u których już od pierwszej wizyty
stosuje się N2O, leczenie jest przyjemną zabawą i bardzo chętnie
przychodzą na kolejne zabiegi. Często jednak do mojego gabinetu
trafiają dzieci przysłane przez innych lekarzy, którzy próbowali je
leczyć metodami tradycyjnymi bez jakiegokolwiek znieczulenia. Bardzo
dobrze znosiły one leczenie kilku zębów bez znieczulenia do momentu
trepanacji komory zęba z żywą miazgą. Po tym nie pozwalają już na
dokończenie leczenia.
N2O wykazuje działanie znieczulające. Jest ono jednak słabe. Tym
niemniej wiele zabiegów leczenia próchnicy powierzchownej lub nawet
średniej (zależnie od wrażliwości dziecka) można wykonać bez
znieczulenia. Znacznie skraca się wtedy długość zabiegu. Jeżeli
dziecko skarży się na ból, przerywam zabieg i wykonuje znieczulenie.
Po uzyskaniu odpowiedniego poziomu sedacji można przystąpić do
zastosowania innych sposobów kontroli bólu. Można stosować niektóre
z nich np.: znieczulenie powierzchowne lub chlorkiem etylu,
znieczulenie miejscowe strzykawką zwykłą lub bezprzewodową lub
znieczulenie przewodowe. Można stosować wszystkie te metody
jednocześnie. Zastosowanie możliwie jak najcieńszych igieł 0.3 mm
ułatwia prace,. Inną dość dobrą metodą jest zastosowanie strzykawki
bezigłowej - szczególnie przydatna do znieczulenia przed
znieczuleniem nasiękowym lub przewodowym. Podanie znieczulenia
wyłącznie za pomocą strzykawki bezigłowej często jest
niewystarczające. Zastosowanie strzykawek typu Cito-Ject, Paro-Ject
lub kontrolowanej komputerowo strzykawki Wand również ułatwia
kontrolę bólu przy podawaniu znieczulenia. Ogólnie rzecz biorąc
podanie znieczulenia w gazie rozweselającym jest dużo łatwiejsze. To
samo dotyczy wykonywania zabiegu. Dzieci są spokojniejsze lub nie
poruszają się w ogóle. Zastosowanie muzyki dziecięcej, bajek
nadawanych ze słuchawek również znacznie ułatwia pracę, ponieważ
dzieci mniej słyszą przykre odgłosy pracy końcówki turbinowej,
końcówki wolnoobrotowej lub trzaski pojawiające się w czasie
ekstrakcji zęba. Muzyka znacznie zwiększa przyjemność przebywania w
stanie sedacji. Podczas sedacji wziewnej należy unikać gwałtownych
hałasów, głośnej rozmowy lub krzyków, łatwo jest bowiem wybudzić
dziecko z marzeń sennych.
Sedacja wziewna N2O/O2 poza tym bardzo dobrze sprawdza się w
przypadku wykonywania krótkich zabiegów otwierania komory zębów ze
zgorzelinowym rozpadem miazgi. Dziecko nie łatwo daje się przekonać,
że "nawiercenie" zęba, przez który tak bardzo cierpi, nie będzie
bolało. Poza tym zapach w czasie trepanacji takiego zęba jest dla
niego często nie do zniesienia. Gaz rozweselający pozbawia ich obawy
przed zabiegiem, maseczka na nosie z kolei całkowicie odcina ich od
pojawiających się zapachów.
Bardzo ciekawym efektem działania gazu rozweselającego jest amnezja,
chociaż nie doznają jej wszystkie dzieci. Wystąpienie amnezji jest
bardzo korzystne. Dzieci po prostu nie pamiętają co się działo w
gabinecie, a dla wielu z nich wszystko jest obce i przerażające.
U dzieci, które są moimi stałymi pacjentami i leczą się u mnie od
kilku lat, z czasem mija potrzeba stosowania N2O. Maluchy, które z
płaczem były "wciągane" do gabinetu, stają się normalnymi,
opanowanymi pacjentami, lecz należy z nimi w dalszym ciągu
postępować niezwykle delikatnie. Niektóre po prostu dorośleją, stają
się odważne, mają pełne zaufanie do lekarza i łatwo akceptują
procedury leczenia. Uzyskuje się to poprzez stopniowe ograniczanie
czasu podawania N2O. Na początku dzieci otrzymują gaz w czasie
trwania całego zabiegu. Na następnych wizytach gaz wyłącza się
wcześniej stosując go tylko do wykonania znieczulenia.
Muszę przyznać, że chociaż nie stosuję gazu rozweselającego dla
każdego dziecka, to nie wyobrażam sobie pracy bez niego. O tym, czy
zastosować sedację wziewna N2O/O2 decyduję często na bieżąco w
trakcie wizyty. Jeżeli tylko zachowany jest odpowiedni czas po
posiłku praktycznie od razu można przystąpić do podawania gazu.
Jeżeli widać, że dziecko nie zaakceptuje zwykłej metody walki z
bólem (znieczulenie powierzchniowe, nasiękowe i przewodowe), po
prostu zamiast tracić czas na przekonywanie go do tego, że to
naprawdę nie boli, namawiam dziecko donałożenia maseczki na nos.
Jest to metoda bardzo prosta i całkowicie bezpieczna. Lekarz
stomatolog może podawać mieszaninę N2O/O2 za pomocą specjalnej
aparatury. Nie ma już specjalnych ograniczeń przy zakupie N2O, a
posiadanie tlenu w gabinecie jest również bardzo korzystne.
Sedacja wziewna a lek. dentysta
Rozporządzenie Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 27 lutego
1998 roku "W sprawie standardów postępowania oraz procedur
medycznych przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu
anestezjologii i intensywnej terapii w zakładach opieki zdrowotnej"
nie wymienia sedacji wziewnej wśród świadczeń zdrowotnych, które
mogą być udzielane wyłącznie przez lekarza anestezjologa. Lekarze
dentyści mogą stosować sedację wziewną samodzielnie, ale tylko przy
użyciu odpowiednio zabezpieczonych aparatów. Samodzielne
obsługiwanie aparatów do znieczulenia ogólnego jest wyjątkowo
nierozsądne. Taki aparat może być obsługiwany wyłącznie przez
lekarza anestezjologa.
Problem stosowania gazu rozweselającego przez lekarzy dentystów jest
różnie traktowany, zależnie od kraju. Od skarajnie nieprzychlnego,
jak we Francji, gdzie N2O może być stosowany tylko w szpitalach, do
skrajnie liberalnego, jak w USA, gdzie N2O mogą podawać ofiarom
wypadków strażacy. Można by tu zadać pytanie dlaczego ostrożni,
bojący się spraw sądowych amerykanie zezwalają na podawanie N2O
przeszkolonym medycznie stażakom, a francuzi zezwalają podawanie N2O
tylko anastezjologom. Ale Francja jest wyjątkiem w Europie. W innych
krajach Europy dentyści bez problemu stosują sedację wziewną.
W Polsce ścierają się te dwa poglądy. Zwolennikiem liberalnego
podejścia do zagadnienia podawania podtlenku azotu przez dentystów
był nieżyjący już wybitny polski anestezjolog dr Janusz Kącki.
Dzięki jego postawie dentyści mogą stosować sedację wziewną w
Polsce.
|